W związku z tym, że wyjeżdżam na długo wyczekiwany obóz, to nie będzie mojego imagina. Postaram się napisać jeszcze jakiegoś w tym miesiącu. Pewnie zapytacie dlaczego? No więc jestem w domu tylko dzisiaj. Resztę wakacji spędzam na działce, gdzie nie ma internetu. A podesłała mi tego imagina Michalina no i jestem bardzo jej wdzięczna bo chce żeby na waszych twarzach zagościł uśmiech. A swojego imagina dodam jeszcze w tym miesiącu... Obiecuje <33
---------------------------
Było sobotnie popołudnie. Umówiłam się z przyjaciółką, że
pójdziemy na zakupy. Usłyszałam dźwięk smsa i spojrzałam na wyświetlacz mojego
telefonu. To od Cindy. Przeprasza, że nie może ze mną iść dzisiaj na zakupy, bo
coś jej wypadło. Wiedziałam, co. Spotyka się pewnie ze swoim chłopakiem Jakiem
zamiast ze mną. No trudno. Pójdę sama i będę się świetnie bawić. Spakowałam
najpotrzebniejsze rzeczy do małej torebki i wyszłam z domu. Powietrze było
świeże, bo przed chwilą padał deszcz, a słońce oświetlało ściany pobliskich
budynków. Wiosna, jak ja lubię tę porę roku. Nie miałam daleko do najlepszego
centrum handlowego w Londynie. Po 10 minutach znalazłam się wśród setki sklepów
z ciuchami. Chodziłam od sklepu do sklepu szukając rzeczy, które spodobałyby mi
się i mogłabym je kupić. Lubiłam przeglądać się w lustrze w pięknych
sukienkach, spódniczkach i bluzkach, ale ubrania w centrum handlowym nie
spełniały moich wymagań cenowych. Wprawdzie zdarzały się przeceny, ale bardzo
rzadko. Zmęczona przechadzką między wieszakami udałam się do Nandos, które
znajdowało się na pierwszym piętrze tej luksusowej galerii. Zamówiłam jedzenie
i usiadłam przy stoliku pod oknem. Jak na godzinę 19: 00 było tu dosyć spokojnie.
Gdy zaczęłam jeść bardzo niezdrowego hamburgera do środka wszedł wysoki blondyn
ubrany w czerwony t-shirt, czarne spodnie i dżinsową kurtkę. W chwili, gdy na
niego spojrzałam on także na mnie zerknął i uśmiechnął się. Zamówił jedzenie i
skierował się w stronę mojego stolika. Pośpiesznie wytarłam usta i udawałam, że
piszę smsa.
- Nie przeszkadzam? – Zapytał blondyn.
- Nie skąd. – Nie mogłam przy nim powiedzieć prawie żadnego
słowa.- Mogę się dosiąść? – Zapytał znowu uważnie mi się przyglądając.
- Jasne, siadaj. – Powiedziałam i spojrzałam w jego piękne niebieskie oczy.
- Jestem Niall. A ty jak masz na imię?
- Mam na imię (t.i.). Co zamówiłeś do jedzenia – było to najgłupsze pytanie, jakie zadał chłopakowi
Niall uśmiechnął się i odpowiedział:
- 2 hamburgery, nugetsy, pudełko frytek i dużą colę. A ty co
jesz?
- Wow tyle zjesz? Ja nigdy bym tyle nie wpakowała w siebie. Ja kupiłam sobie
hamburgera i małą colę.
Rozmawialiśmy tak do czasu, kiedy Niall otrzymał swoje
jedzenie. Po skończonym posiłku zaproponował, że odprowadzi mnie do domu.
Uśmiechnęłam się i wyszliśmy w chłodny wieczór.
Było mi trochę zimo i Niall to zauważył. Zdjął swoją kurtkę
i nałożył mi na plecy.
Doszliśmy już do mojego domu.
- Chyba już pójdę – Powiedział niepewnie z lekkim uśmiechem
na twarzy.
- Może wejdziesz do środka? Zrobię herbaty, bo przez to, że
oddałeś mi swoją kurtkę pewnie teraz tobie jest zimno.
- Wow, to jest najdłuższe zdanie, jakie powiedziałaś dzisiaj
do mnie powiedziałaś!
Wybuchnęliśmy śmiechem.
- A jeśli chodzi o twoją propozycję to bardzo chętnie z niej
skorzystam. – Po raz kolejny uśmiechnął się do mnie.
Otworzyłam drzwi i weszliśmy do środka.
- Fajne mieszkanko.
- Dzięki. Rozgość się, a ja zrobię herbaty.
Niall wszedł do salonu i usiadł na kanapie przed
telewizorem. Po 15 minutach weszłam i ja niosąc dwa kubki gorącej herbaty.
- Mogłaś mnie zawołać to bym ci pomógł.- Nie trzeba, dałam sobie radę.
Rozmawialiśmy jeszcze bardzo długo i dowiedziałam się o nim
wielu ciekawych rzeczy. Około godziny 21: 00 byłam tak zmęczona, że nie
zauważyłam, kiedy przytuliłam się do blondyna i zasnęłam.
Gdy obudziłam się była godzina 2:00 w nocy. Spojrzałam na
miejsce obok mnie i zobaczyłam kartkę. Błam trochę rozczarowana, ale gdy
przeczytałam treść pozostawionej mi wiadomości rozczarowanie znikło. Na kartce
widniał numer telefonu Nialla i kilka miłych słów. Byłam szczęśliwa, że
poznałam tak wspaniałego chłopaka. Mimo późnej pory napisałam smsa do mojej
przyjaciółki. Odpisała mi momentalnie. Jednak o mnie nie zapomniała –
pomyślałam. Wypiłam herbatę, umyłam się,
ubrałam w piżamę i poszłam spać. Obudził mnie sms od Nialla. Pytał się czy
dzisiaj też się spotkamy. Zaprosiłam go do mnie do domu. Ogarnęłam się trochę,
zjadłam śniadanie i zdążyłam trochę posprzątać, kiedy usłyszałam dzwonek do
drzwi. Spędziliśmy ze sobą cudowny dzień. Cały czas się do siebie
przytulaliśmy. Około godziny 20: 00 Niall powiedział słowa, które chciałam
usłyszeć:
- Ja Ciebie też – Powiedziałam wpatrując się w jego morskie
oczy.
Następnie pocałował mnie. Pocałunek był delikatny, ale
długi. Bardzo mi się podobało, więc przez kolejne 5 minut nie mogliśmy się od
siebie oderwać. W końcu Niall musiał iść. Gdy wychodził, powiedział, że wkrótce
znowu się spotkamy. Byłam bardzo zadowolona z takiego rozwoju wydarzeń, więc z
uśmiechem na twarzy poszłam spać.
---------------------------Wiem, że krótki ale mi się bardzo podoba. Czekam na waszą opinię <33
Proszę... Tak bardzo liczę na komentarze :D Kocham Was wszystkich <33333












